// Dialogs for C1M2

C1M02D01F1 "Innoel, juz wiesz ze otrzymalem rozkaz do cesarza by towarzyszyc ci wszedzie. Wskaz prosze w ktora strone mamy sie kierowac?";
C1M02D01F2 "Na poludniowy wschod, na ziemie Gorskich Klanow, panie. Obawiam sie, ze nasza podroz bedzie dluga i wyczerpujaca. To zdumiewajace jak wielki jest swiat...";
C1M02D01F3 "Przez tereny Klanow? Niegdys byli naszymi sojusznikami, ramie w ramie walczylismy z hordami nieumarlych. Oby krasnoludy pomogly nam i tym razem.";
C1M02D01F4 "Musimy sie spieszyc Lambercie. Stracilismy juz nieco czasu.";
C1M02D02F1 "Witajcie, panie. Jego Eminencja Johannes IV z calego serca chce osobiscie zyczyc sukcesu w waszej misji, i prosi o spotkanie z nim w Levendell. Ma szczera nadzieje ze nie odmowisz mu tej przyjemnosci. Dobrego dnia!";
C1M02D03F1 "Do mnie psy! Sa tu rycerze! Imperialskie kundle przeszkadzaja nam w planach. Broncie sie obszarpancy, jesli nie chcecie znow isc jesc padliny!";
C1M02D04F1 "Kaptanie, spojrz! To byl ich przywodca! Wyglada na to ze zdazylismy na czas.";
C1M02D04F2 "Hmm... Zamierzali zaatakowac miasto tej nocy. Jesli masz racje, naprawde przybylismy w sama pore.";
C1M02D05F1 "To jest miasto nosi szczegolne oznaki spotkania z zloczyncami... Ale co tu zaszlo?";
C1M02D05F2 "Moj panie, w nocy miasto zostalo zaatakowane przez bandytow! Cala polnocna czesc miasta jest zniszczona! A ich przywodca, obiecal ze wroca i wezma nasze zony i corki, rozlozyli oboz przy kopalni daleko stad, wiec... z tego co slyszelismy oni tak swietuja, potwory jedne.";
C1M02D05F3 "Ci dranie dostali na co zasluzyli, wiecej nie beda wam zagrazac.";
C1M02D05F4 "Jestem wdzieczny, panie! I to jak bardzo! Ale nie wszyscy z nich, przekletych zabojcow, byli w obozie. Wiecej potworow poszlo na polnoc i tam grasuja. Jesli sluzysz dobru, miej dla nas litosc i uwolnij nas od tej zajadlej plagi!";
C1M02D05F5 "Naturalnie. To obowiazek zolnierza Imperium.";
C1M02D06F1 "Pulapka! Do broni!";
C1M02D07F1 "Blagam cie, miej litosc! Sila zostalem zmuszony do stania sie zloczynca! Moja corka zostala porwana kilka dni temu. Moj panie, grozono mi ze ja zabija! Co innego mialem zrobic?";
C1M02D07F2 "Lzesz, lajdaku! Tacy jak oni nie biora wiezniow!";
C1M02D07F3 "Ale to nie sa zwyczajni bandyci, panie, to Inkwizytorzy! Zastraszali chlopow i zmuszali ich do zmiany w bandytow! Zwyczajnie nie mielismy wyboru, przysiegam!";
C1M02D07F4 "Inkwizycja? Nie wierze ze Johannes moglby wydac takie rozporzadzenie. Jest okrutny, ale nie szalony.";
C1M02D07F5 "Miej litosc panie, nie wiem kim jest Johannes. Dowodca tych kundli nazywa sie Sebastian. Kraza pogloski ze zyje w starym wiezieniu na polnoc stad.";
C1M02D07F6 "Niech to. To nie takie latwe jak by sie wydawalo. Coz, nie odstapie od moich zasad.";
C1M02D08F1 "Innoel, musze cie opuscic, lecz mam nadzieje ze nie na dlugo. Zostanie z toba Stafford. Prosze, nie rob niczego dopoki nie powroce.";
C1M02D09aF1 "Jego Eminencja wyrazila sie jasno, ze chce widziec Kapitana Lamberta osobiscie.";
C1M02D09F1 "Lambert, moj chlopcze, witaj! Rad jestem ze w koncu zdecydowales sie odwiedzic starego czlowieka po tylu latach. Pamietam cie jak jeszcze byles chlopcem, gdy bylismy z twoim ojcem starymi przyjaciolmi...";
C1M02D09F2 "Zakoncz te powitania. Jakaz to sprawa jest tak wielkiej wagi?";
C1M02D09F3 "Zawsze do rzeczy, zupelnie jak ojciec... chcialem porozmawiac o twojej towarzyszce. Kto wie co ona naprawde mysli? Wiesz co moze sie ukrywac pod tym przebraniem?";
C1M02D09F4 "To Wszechojciec zeslal ja tu ze swieta misja, to jest jego wola jaka darzy nas w pomocy na te ciezkie czasy. Cesarz dal mi rozkaz towarzyszyc jej wszedzie i bronic przed kazdym niebezpieczenstwem.";
C1M02D09F5 "Cesarz... Lambercie, moj chlopcze! Meredor jest zbyt dobry dla ludzi, to wielki ciezar dzwigac problemy calego swiata. Slucha woli Wszechojca ignorujac zagrozenie podstepnych sil zla atakujacych kosciol! Poslaniec... daj ja mnie. Nie na dlugo, chcialbym tylko nieco... ja przepytac. Jesli to naprawde dziecie Wszechojca bedziecie kontynuowac wasza podroz.";
C1M02D09F6 "To moj obowiazek sluzyc cesarzowi i wypelniac jego rozkazy. Ale nawet gdybym zapomnial o obowiazkach, moj honor by mi na to nie pozwolil. Zostalem ostrzezony o klamstwach czyhajacych na twoich ustach.";
C1M02D09F7 "Oczekiwalem takiej reakcji. Tylko przez pamiec i szacunek dla twojego ojca puszcze cie wolno. Ale pamietaj nie ukryjesz sie przed widzacym kazde zlo okiem Inkwizycji.";
C1M02D10F1 "Kapitanie! Innoel porwano! Ktos wdarl sie do jej pomieszczenia! Wlasnie zauwazylem podejrzana grupe ktora opuscila miasto przez poludniowa brame! Mamy ich scigac?";
C1M02D11F1 "To oni! Musimy ich dogonic. Dalej!";
C1M02D12F1 "Oto sa! Do roboty obiboki!";
C1M02D13F1 "Blagam cie, okaz mi litosc!";
C1M02D13F2 "Gdzie trzymasz porwana dziewczyne? Kto was zatrudnil? Odpowiadaj, a moze pozwole ci zyc.";
C1M02D13F3 "O jakiej dziewczynie ty mowisz, meczy cie choroba? Nie walczymy z dziewczynami! Najal nas jakis inkwizytor do patrolowania poludniowych drog. Czekalismy na bandytow, podszywajacych sie pod rycerzy Imperium.";
C1M02D13F4 "Gdzie jest teraz Inkwizytor?";
C1M02D13F5 "Nie wiem, przysiegam ci moj panie, nie wiem nawet jak ma na imie!";
C1M02D13F6 "Dobrze. Tym razem puszcze cie wolno, ale zastanow sie komu sluzysz.";
C1M02D14F1 "Wyglada na to ze swieci czuwali nad losem tej dziewczyny. Musimy sie spieszyc!";
C1M02D14F2 "Jesli Inkwizycja wierzyla ze armia nie osmieli sie upomniec Kosciola, wyraznie zbyt nisko nas ceni. Coz, musimy ponownie odwiedzic Johannesa.";
C1M02D15F1 "Lambert? Myslalem ze ostatnim razem powiedzielismy sobie wszystko.";
C1M02D15F2 "A ja myslalem ze Inkwizycja nie bedzie wtracala sie w moje sprawy. A teraz zadam odpowiedzi, jakim prawem Inkwizycja porwala moja towarzyszke?";
C1M02D15F3 "Lambercie, moj chlopcze, jak mozesz chocby sugerowac... Nigdy nie wydalem takiego rozkazu! Mozei  nasze metody sa czasem nieco... radykalne, ale nie jestesmy zloczyncami! Kosciol nie ma nic wspolnego z tym smutnym incydentem.";
C1M02D15F4 "Zachowaj te opowiastki dla wiesniakow i fanatykow, Johannesie. Spotkalem ludzi ktorzy zaatakowali nas w Levendell, zatrudnionych przez Inkwizycje.";
C1M02D15F5 "W takim razie, twoje informacje sa bledne. Ale mozliwe ze to sprawka bylego Inkwizytora, Sebastiana. Ostatnio zostal wydalony z mojego kosciola, ale zabral za soba wielu poddanych. Z tego co wiem teraz ukrywa sie z nimi na zachod stad.";
C1M02D15F6 "Chwala Wszechojcu, niech to bedzie prawda. Szanuje kosciol, ale nie mysl ze to mnie powstrzyma.";
C1M02D16F1 "Przejscie jest zamkniete z rozkazu Wielkiego Inkwizytora.";
C1M02D16F2 "Jestem Kapitan Lambert, straznik cesarski. Mam powod by uwazac, ze w srodku ten fortecy przebywa moja porwana towarzyszka.";
C1M02D16F3 "Widze ze nie rozumiesz co sie do ciebie mowi. W takim razie wyjasne to jezykiem zolnierzy! Straznicy, brac ich!";
C1M02D17F1 "Przejscie jest zamkniete z rozkazu Wielkiego Inkwizytora.";
C1M02D17F2 "Wielkiego? Hmm... Ciekawe czy chodzi o Johannesa?";
C1M02D18F1 "Wiec kim niby jestes, aniolem? Jak smiesz, nikczemnie podszywac sie pod wyslannika Wszechojca?! Poslanca swietego kosciola, wyslannika niebios i stworzenie jego woli?! Wyspowiadaj sie z tej herezji, i wyjaw grzechy poki mozesz! W przeciwnym wypadku zmyje twoj brud rytualnym ogniem, i ta kara bedzie lekcja dla wszystkich ktorzy zamierzaja podszywac sie pod boskie istoty...";
C1M02D18F2 "Innoel!";
C1M02D18F3 "Kto tam jest? Lambert? ... Zostales ostrzezony kapitanie, zeby nie wtracac sie w sprawy Swietej Inkwizycji, ale nie posluchales. To wylacznie twoja wina.";
C1M02D19F1 "Lambercie! ... Czego ten czlowiek ode mnie chcial?!";
C1M02D19F2 "Mimo ze nie moglem pozwolic na zostawienie cie w rekach wroga a przypadkowo to zrobilem, Innoel, ten blad sie nie powtorzy. Chodz pani, musimy opuscic to miejsce jak najszybciej.";
C1M02D19F3 "Kapitanie, przepraszam, ale ten szaleniec Sebastian zarzadzil pogon za nami.";
C1M02D19F4 "To juz niewazne. Jeszcze chwila i nic nie bedzie nam grozic. Dalej!";
C1M02D20F1 "Lambert, Lambert... tak latwo przewidziec twoje ruchy... oddaj mi dziewczyne!";
C1M02D20F2 "Johannesie, kiedys ty i moj ojciec byliscie przyjaciolmi. To bylo wiele lat temu. Wiele sie zmienilo od tego czasu, i Inkwizycja pod twoim przewodnictwem zaczela przekraczac pewna granice. Nie pozwole ci z tym odejsc wolno! Zolnierze, do bitwy!";
C1M02D21F1 "Dlaczego ci ludzie sa przeciwko mnie? Czego oni chca? Nie rozumiem tego...";
C1M02D21F2 "W przeszlosci Imperium bylo niszczone nie tylko przez Legiony Potepionych. Nie mniejsze klopoty przynosily mu uwielbienie mocy i unikanie wiary. Inkwizycja zostala stworzona przez Swiety Kosciol, do zapobiegniecia powtorzenia tych strasznych wydarzen. Ale teraz swieci ojcowie w swoim zapale przekroczyli wszelkie granice. Inkwizytorzy stali sie zagorzalymi fanatykami, i nie ma juz dla nich ani swietosci ani slusznych celow.";
C1M02D21F3 "Ja... rozumiem. Dostrzegaja we mnie zlo.";
C1M02D21F4 "Moja pani, nie winie cie, a wrecz przeciwnie, cesarz rozkazal mi troszczyc sie o twoje bezpieczenstwo za wszelka cene, i wypelnie jego wole. Johannes jest teraz martwy i obysmy mieli dosc czasu by wypelnic twoja misje, poki Inkwizycja wybrala nowy rozdzial.";
C1M02D22F1 "Stafford, cesarz osobiscie rozkazal mi przyjac cie do oddzialu. Zastanawiam sie dlaczego prosty rycerz przyciagnal tak wiele uwagi Jego osobie?";
C1M02D22F2 "Wybacz kapitanie, ale znam odopwiedz na twoje pytanie. Byc moze powodem byla... rola jaka gral moj ojciec. Chcial zobaczyc mnie wsrod tych odwaznych i dzielnych ktorzy niewatpliwie wpisza sie w karty ksiegi historii Imperium.";
C1M02D22F3 "Twoj ojciec wydawal sie miec o mnie wysoka opinie Staffordzie. Ale jestem zadowolony z twojej odpowiedzi.";
C1M02D23F1 "Przejscie jest zamkniete z rozkazu Wielkiego Inkwizytora.";
C1M02D24F1 "Johannes IV? Kim on jest Lambercie?";
C1M02D24F2 "Taka stara szuja... byl inkwizytorem w dniach gdy moj ojciec rzadzil w Imperialnej Strazy, i od tamtego czasu bardzo zmienil swoje zwyczaje. Teraz jest Najwyzszym Inkwizytorem, a jego zaproszenie jak sadze, bardziej brzmi jak rozkaz. Jednakze, Levendell nam po drodze.";
C1M02D30F1 "Przejscie zakazane.";
C1M02D31F1 "Kapitanie, jestem rad ze przybyles bezpiecznie. Jego Eminencja chce porozmawiac z toba w osobiscie na uboczu. Oczekuje cie w swojej wiosennej rezydencji. Nie masz sie czym martwic, twoi towarzysze beda absolutnie bezpieczni w Levendell, bedziemy nad nimi czuwac.";
C1M02D32F1 "Nie martw sie. Z twoimi kompanami bedzie wszystko w porzadku.";
C1M02D33F1 "Nie wolno nam rozmawiac do urzedu.";
C1M02D34F1 "Nie moge cie przepuscic. Jego eminencja udzieli audiencji wylacznie kapitanowi Lambertowi.";
C1M02D36F1 "Niech to, wszystko na nic! Coz, trzeba jakos uciec.";

// Tlumaczyl: Wingard